19:43 do Yumy.

szybko dziś i na temat, lub nie, niemniej na pewno telegraficznie.

pogoda jaka jest każdy wie, wszędzie ten sam syf, nawet się nie ma co licytować gdzie gorszy.

w planie był parkrun, który został odwołany, a ja zostałem jak ten himilsbah z angielskiem, niemniej nie poddałem się i plan minimum został zrealizowany.

tydzień w sumie nijaki, chociaż, nie znaczy, że słaby, niemniej piszę nijaki, bo wciąż te bieganie, jest załatwiane na odpierdol, na szybko, na zaliczenie, aby tylko z głowy mieć i sumienie, żeby nie gryzło, no ale jak już pisałem, warun na dworze jest jaki jest, więc ciężko się spodziewać cudów na kiju, raczej sam kij jest tylko.

wtorek 15min LT Plus 4x40sek podbiegu, wiało, na moc wiadomo, więc mocno zaskoczony byłem w domu, że tempo weszło w 3:56 i to dość gładko. 3 minuty i 4x pod górkę nie powiem, żeby łatwe było, czuć już było ten threshold w nogach niemniej zrobione bez większego spinania tego i owego, całość  zaliczam na plus.

środę odpuściłem, bo lało ale czwartku już nie chciałem, mimo że dodatkowo wiało.

poleciałem na trasę w miarę, w miarę osłoniętą od wiatru i lekko w dół jak raz. 4x 300T5+200T3 bez przerwy/1;15 przerwy w truchcie miedzy pięćsetkami.

trening z gatunku papierowych, znaczy na papierze wygląda na nic do biegania, a rzeczywistość rzeczywistością. dla mnie nowość takie bieganie, więc ciężki mi się było wbić w tempo, za szybko zaczynałem, ale generalnie został zrobiony dobrze, te dwusetki były trochę żwawsze od trzysetek chociaż tempo jakoś dupy mi nie urwało, całe 500 średnio w 3;38 biorąc pod uwagę, że dodatkowo w dół, no raczej słabo, ale tak krawiec staje, jak mu saucony podaje. zaliczone na malutki plusik.

parkrun odwołany, więc co dalej ?

jak już wspominałem, od przyszłego tygodnia wchodzę w plan pod 10km, także bez znaczenia już co bym nie robił w tym tygodniu, ale chciałem jednak zrobić chociaż mocne 20min LT.

pojechałem do kumpla ale ten od razu, mówi, nie ma kurwa szansy, leje jak z cebra-lało, on nie wychodzi, a ja też żebym nie robił z siebie debila, on za to zrobi kawę i jebać to wszystko, tym bardziej, że tylko 3C na dworze. jedyny plus tylko, że raczej nie wiało o dziwo, coś koło 20/h czyli nic.

stwierdziłem, że ma racje, walić to wszystko, tą pogodę , te bieganie, po czym po 5 sekundach wstałem z fotela i stwierdziłem, że jednak pójdę chociaż spróbować.

po 500 metrach skapowałem się, że zapomniałem czapki, bo zdjęłam jak już się rozsiadałem u grześka zimno jak w psiarni, deszcz lał i tylko pies mnie nie gryzł, ale mus było zaliczyć te 5km LT chociaż.

było tak nieprzyjemnie, że nawet nie myślałem o żadnej porządnej rozgrzewce, aby tylko jak najszybciej odpierdzielić pańszczyznę i z powrotem na kawę do kumpla.

weszło z 8min dobiegu na pętle do parku wcisnąłem lapa i poszedł ja w tango, ciężko, od samego początku w tym kontekście, że nogi strasznie zziębnięte jak kołki, stryd standardowo dostał wody po dwóch kałużach już na rozgrzewce, zaczął moc pokazywać po 800wat, więc po kilkuset metrach chciałem zobaczyć co tam biegnę chociaż po tętnie, a tu się okazało, że mam wciśnięty przycisk pauzy, a dobre ponad 600 metrów z tej piątki już za mną. wkurw, ale życie kamila kuranta, też nie było usłane różami, więc wciskam start, łapa i dalej swoje. idzie słabo i żle, kompletnie bez polotu, po gdzieś 2km tracę ochotę na wszystko, ale ciągnę dalej i staram się trzymać tempo, leje wieje, zapierdalam w po kostki w kałużach, ale jakoś wciąż do przodu. końcówka nie kosztowała już mocno, ale to było oczywiste, bo weszło 2:20min bonusu więc jakieś 5600 a nie 5km.

całość w 3:57 19;43 co jak na warunki, dodatkowe 600 metrów, samotny biega mnie i tak nie zadawała, ale też nie ma myślenia o jakiejś porażce. po prostu mocne, słabe bieganie i tyle.

od przyszłego tygodnia już nowy rozdział w życiorysie, mam nadzieje, więc będzie pisarsko też więcej.

czuj czuj, czytaj.

cichykot Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.