autobusy i tramwaje

pani kierowniczko, czy ja wieję ? ja cały czas wieję, jak jest wiatr to musi być wiane, praw pogody pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb.

ostatnio moim ulubionym zajęciem jest przeglądanie animacji na windy.com, ta kreseczki pokazująca jak wiatr wieje, pięknie wyrysowane, szybsze-wolniejsze, z gór, w dół, no cudo dosłownie. można to oglądać jak rybki w akwarium -godzinami. bardzo to podobnież uspokaja tych mocniej nerwowych. nie wszystkich, niestety. ja należę do tej grupy, która wpatruje się w ekran z nienawiścią. kiedyś, stare rekiny jak ja, to pamiętają, zdaje się RTL puszczało w nocy, zamiast planszy z ekranem, palace się drewno w kominku. ten cholerny wiatr, by teraz nawet to ugasił, w tym telewizorze niemieckim.

wiem, że inaczej nie będzie za bardzo, że zamiast płakać powinienem się z tym pogodzić, ale nie mogę, no NIE MOGĘ !!!! szlag mnie trafia i cholera mnie bierze, jak spojrzę za okno i widzę jak kolejny nisko lecący autobus, zahaczył o drzewa. a jak głupi, myślałem, że to samoloty startujący z lotniska w liverpool. jasne -samoloty kurwa.

plan poszedł się dziś- wiadomo co i gdzie, bo bieganie 6×800 w porywach do 70/h mija się z czymkolwiek. zamiennie więc postanowiłem polatać podbiegi w wersji mocno spokojnej, tzn aldente – wtaczamy się na górę i tyle, bez zbytniego napędzania. takie w kierunku pasywności, z ominięciem aktywności – szerokim, żesz kurła łukiem lenistwa.

jak postanowił tak zrobił, a 12 tych postanowień było. a skończyło się na ośmiu. mimo, iż nie szarpałem, biegałem w miarę spokojnie bo srednio w 250 watt/54 sek/ to noga ciężka a do tego chęci zero więc po ósmym stwierdziłem, że skoro dupa mówi NIE to znaczy NIE. i takteż się stało, z ulgą przyjąłem te nie do wiadomości, ale 6×100/100 zrobiłem pod domem już uczciwie. no prawie bo z wiatrem w plecy, ale za to lekko pod górkę. O!.

i tyle ludkowie moi na dzisiaj wieści z miasta pola ringo i stara. u nas są najwyżej miasta stara, jelcza i opola. w sumie też podobnie.

standardowo ostatnio tylko strava to heaven działa.

cichykot Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.