Kuropatwa

tak to i się porobiła, że jak zawsze trzeba zaczynać od nowa.

po wiosennym przesileniu, czy raczej załamaniu postanowiłem po raz kolejny przemyśleć wszystko od nowa tym bardziej, że po odwołaniu maratonu trzeba było na coś się zdecydować.

nie ja pierwszy, nie ja ostatni stoję przed tym dylematem, zresztą tyle razy już zaczynałem od nowa, że jakoś niespecjalnie widzę problem w zaczęciu kolejnym.

ruszam więc ze stroną, z nowymi planami i w końcu z treningami na moc,

tak jak sobie kiedyś już obiecywałem, od trzech lat, bo 29 czerwca minęły 3 lata od pierwszego treningu ze strydem, czas na trening tylko i wyłącznie na moc.

mam tendencję do biegania zbyt mocno treningów, szczególnie, iż czasem z powodu ukształtowania terenu ( wciąż góra i dół, ciężko o kawałek płaskiego u mnie) oraz tego, że permanentnie wieje, zrobienie zbyt mocnego treningu to pice of cake jak to mawiają autochtoni.

kończyło się to z reguły prędzej czy później, albo kontuzją, albo przetrenowaniem, albo jednym i drugim i nawet fenix tyle z popiołów nie wstawał co ja zaczynałem plany od nowa.

więc obiecałem sobie solennie, że bez względu na wszystko, czy będzie szło czy nie, dociągnę plan do końca biegając na moc i zobaczę czy ma to sens, bo według mnie ma i to duży.

jest to 12 sto tygodniowy plan pod półmaraton, wersja dla zaawansowanych z kilometrażem od 62 do 85km tygodniowo /5 dni per łik.

z powodów logistycznych nie mogę sobie pozwolić sobie na wolne dni w tygodniu i niestety wszystko jest ściśnięte do poniedziałek-piątek.

chwilowo co prawda weekendy też mam wolne, ale w każdej chwili się to może skończyć, więc jak się dowiaduję w piątek, że sobota niedziela dalej wolna i mogę biegać, to przekładam piątkowego longa na sobotę i tyle mojego.

tempa są przekonwertowane z biegowych na moc, zresztą, jak widać na wykresach w złotym gepardzie zgadzają się praktycznie co do sekundy z tym co biegam i co pokazuje tętno.

jednostki wyjściowe są takie, że w idealnych warunkach moje tempo progowe to coś koło 4:08min/km przy tetnie 172 i 307 watt mocy. lat 50 waga niestety wciąż za dużo 73kg, dużo za dużo ale to temat na wpis jest osobny i to długi.

i tego się trzymam, bo czegoś, jakiś założeń trzymać sie trzeba.

wracając jeszcze do biegania na moc, dlaczego tak ? ono z tej prostej przyczyny, że nawet jak nie wieje to ciężko u mnie znaleźć kawałek płaskiego terenu i raczej jest wciąż góra dół, dół góra i tak wkoło macieju, odcinki płaskiego trafiają się po 100-200 metrów a tak góra dół dół góra, czasem mocniej czasem słabiej, ale tak właśnie jest.

i ciężko strasznie się biega wtedy na tętno czy tempo. a jeszcze jak wieje, to zaczyna się robić z treningu, albo jazda na krawędzi, albo zniechęceniem gównianym tempem, albo wszystko naraz.

moc pozwala na najszybsze reagowanie na utrudnienia i bardzo dobrze też pozwala korygować te nierówności terenu plus wiatr, chociaż z wiatrem radzi sobie najsłabiej, ale zawsze też coś tam skoryguje tempo. przy bieganiu pod górkę radzi sobie wyśmienicie i naprawdę czasem ciężko uwierzyć jak mocno trzeba zwolnić, żeby trzymać się na przykład zadanego pierwszego zakresu.

spokojne bieganie zresztą nie jest problemem, tu zawsze można zwolnić ale przy akcentach często byłem za bardzo do przodu.

jestem właśnie w pierwszym tygodniu treningu pod hipotetyczną połówkę, która być może się odbędzie 27 września, a jak się nie odbędzie to polecę testowo samemu.

co chciałbym nabiegać ? myślę, że realnie patrząc przy dobrych warunkach pogodowych minimum to 1:29 a plan” jesteś zajebisty” od 1;27 w dół.

będę wracał jeszcze do założeń treningowych nieraz, więc zapraszam do zaglądania tutaj.

nadgonię pewnie jutro bieżący tydzień oraz słów parę na weekend też pewnie będzie.

cichykot Opublikowane przez:

6 komentarzy

  1. Siedlak1975
    2 lipca, 2020
    Reply

    Test

  2. jacekww
    2 lipca, 2020
    Reply

    Pasuje, przejrzysty i konkretny blog.🙂

  3. 2 lipca, 2020
    Reply

    dzieki Jacek, zapraszam do zagladania 🙂

  4. bezuszny
    2 lipca, 2020
    Reply

    Powodzenia, będę śledził!

  5. Siedlak1975
    3 lipca, 2020
    Reply

    Będzie kącik o nawadnianiu?
    Jeśli tak to od razu tych od 0% zbanuj 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.